niedziela, 27 marca 2016

Wiosenne narty w Sölden – przygotowania!



Święta w toku… stoły uginają się pod wielkanocnymi specjałami, babami drożdżowymi, kiełbasami, jajkami pod każdą postacią, pogoda za oknem wreszcie zaczyna wyglądać wiosennie, wiele osób spaceruje po wspólnym biesiadowaniu….:) Mamy nadzieję, że Wasze Święta mijają wspaniale! My równocześnie mocno skupiamy się na wyjeździe do autriackiego Sölden! Dzisiaj zapraszamy Was na wstęp do naszych wiosennych wojaży: przybliżymy sam kurort, przedstawimy naszą trasę dojazdową i TOP 5  miejsc wartych odwiedzenia w Sölden – wszystkie mamy zamiar odhaczyć z tej listy! 

1. Dlaczego Sölden?
Od początku wiedzieliśmy, że nie chcemy spędzić dużo czasu w samochodzie, tym bardziej że ruszamy jeszcze w wielkanocny poniedziałek, a już cały wtorek chcemy spędzić na stoku. Wybór padł więc na Austrię. Zastanawialiśmy się nad ośrodkami: Kaunertal, Pitztal, Sölden, Stubai i Hintertux. Porównując liczbę dostępnych tras, ich jakość (naśnieżenie, przygotowanie) oraz ceny hoteli zdecydowaliśmy się na Sölden! Niemal 150 kilometrów tras, trzy metry śniegu i hotel na stoku, który udało nam się znaleźć w korzystnej cenie na booking.com (o samym hotelu Apart Arno napiszemy po powrocie, razem z innymi wrażeniami) – to wszystko sprawiło, że nie zastanawialiśmy się długo.

2. Trasa
Tutaj nie kombinujemy. Wybieramy standardowo opcję Poznań-Berlin-Norymberga-Monachium-Innsbruck-Sölden. Na razie nie słychać o wprowadzeniu dodatkowych opłat za niemieckie autobahny, zatem szacujemy że koszty dojazdu wyniosą w dwie strony około 1000 PLN (autostradowe bramki w Polsce 70 zł + bramki w Austrii 8,80 euro + benzyna; oczywiście zweryfikujemy koszty po powrocie). W okolicach Monachium zakładamy tradycyjne korki, ale cała trasa powinna zająć nam około 10 godzin, z przyzwoitymi przerwami regeneracyjnymi oczywiście. Pamiętamy również o konieczności posiadania opon zimowych (do 15. kwietnia) oraz obowiązkowych kamizelkach odblaskowych (po jednej na osobę!) – można je kupić na stacjach benzynowych, jednak Austriacy korzystają na niewiedzy turystów i kasują za sztukę 7 euro… warto więc wcześniej się w nie wyposażyć.
3. Sölden – TOP 5 rzeczy do zobaczenia

1. ICE Q Peak Restaurant
(fot. solden.com)
Ta wykwintna restauracja otwarta w 2013 roku aspiruje do bycia jedną z najbardziej spektakularnych alpejskich budowli. Zlokalizowana na poziomie 3048 m n.p.m., zbudowana w nowoczesnym stylu, z ponad 900 m² powierzchni przeszklonych, które nie dość że fantastycznie odbijają górujące słońce, to jeszcze prezentują imponującą panoramę Alp Ötztalskich – to wszystko robi wrażenie. Nic więc dziwnego, że to właśnie to miejsce grało ważną rolę w austriackim wątku ostatniego Bonda. Sam reżyser "Spectre" przyznał, że "to miejsce jest niemal surrealistyczne, jak z namalowane ręką wybitnego malarza".  Sprawdzimy to! Mamy nadzieję, że ceny nie będą równie powalające, jak krajobrazy;)

2. Aqua Dome
(fot. solden.com)
Kilkanaście minut samochodem od centrum Sölden, w miejscowości Langelfeld, znajduje się prawdziwy raj dla miłośników basenów i wód termalnych. Oprócz dużego kompleksu wellness&spa, kilku dużych basenów, zjeżdżalni i innych wodnych atrakcji, Aqua Dome oferuje zewnętrzne, podwieszane baseny z wodami termalnymi, solankami i siarczanami. Temperatury około 35 stopni zapewniają komfortowe warunki wylegiwania się w wodzie, a obserwacja zaśnieżonych wierzchołków relaksuje i dodaje energii na kolejne dni zjazdów. Całodniowy wstęp, z nielimitowanym dostępem do wszystkich atrakcji, to koszt 46 euro. Warto jednak poświęcić na relaks tutaj cały dzień (wstęp mamy w końcu w cenie jednodniowego karnetu).

3. Gampe Thaya
(fot. Gampe Thaya FB fanpage)
Gampe Thaya czyli restauracja na stoku numer 1 w rankingu Trip Advisor knajp w Sölden (na ponad 50 pozycji). Rustykalne wnętrze, podobno proste i pyszne austriackie dania, przyjemny taras z przepięknym widokiem na góry – to wszystko sprawia, że Gampe Thaya jest najbardziej polecaną ski-restauracją w kurorcie. Sprawdzimy ją, podobno serwują najlepsze Kaiserschmarrn w Austrii(czyli słynne "cesarskie omleciki", nazwane na cześć Franciszka Józefa, podawane tradycyjnie z konfiturą z borówek – na zdjęciu) :)
4. BIG 3 – czyli widoki nie z tej ziemi
(fot. solden.com)
Zdecydowanie atrakcją, której nie możemy przegapić są trzy niezwykłe tarasy widokowe, nazwane Big 3. Składają się na nie platforma Tiefenbachkogl (na 3250 m n.p.m.), podwieszany taras Gaislachkogl (3048 m n.p.m.) oraz naturalna platforma Schwarze Schneide (3340 m n.p.m.). Infrastruktura i widoki ponoć zapierają dech, zatem z pewnością znajdziemy czas na sesję zdjęciowe w tych miejscach!
5. Czarna "31"

Stroma czarna trasa u podnóża lodowca Rettenbach. Podobno na sam widok z góry adrenalina wskakuje na bardzo wysokie poziomy. To właśnie zjazdami na tej trasie tradycyjnie rozpoczyna się sezon Pucharu Świata w Narciarstwie Alpejskim. Nie boimy się i na pewno stawimy jej czoła – o wrażeniach napiszemy za tydzień:)
(fot. solden.com)
Pisząc ten wpis tak zaostrzyliśmy sobie apetyty na Sölden, że już nie możemy się doczekać wyjazdu! Sam ośrodek tętni życiem kulinarno-imprezowym, mamy więc nadzieję na wspaniały wypad. Do usłyszenia!

_________________________________________________________________________________

Na zakończenie...

...jeśli spodobał Ci się ten wpis, możesz pomóc SkiHoliday rosnąć poprzez udostępnienie go znajomym na FB, czy G+ :-)


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza