piątek, 1 maja 2015

Majówka na nartach? Tak! Witajcie na Pitztalu!


Podczas gdy pogoda na Majówkę w Polsce bywa kapryśna, na alpejskich lodowcach trwa słoneczny sezon w pełni! I to z pogodą pewniakiem! Bezchmurne niebo, wysokie temperatury, palące słońce, to wszystko sprawia, że atmosfera majowych wyjazdów w góry jest iście wakacyjna:) Gros turystów wyleguje się na licznie wystawionych na tarasach słonecznych leżakach, już od 13:00 popijając lekkie napoje wyskokowe...bywa bowiem, że w tych godzinach słońce daje się we znaki trasom narciarskim, które zaczynają przysłowiowo płynąć... jedno jest pewne, na majowe wypady lodowcowe KONIECZNIE weźcie krem z filtrem min. 50 SPF  z doświadczenia wiemy, że "trzydziestki" bywają za słabe... 

Trasy Pitztaler Gletscher

Pitztal to najwyżej położony ośrodek narciarski w Austrii – niektóre trasy ciągną się tu na wysokości 3 340 m n.p.m. Minusem większości wyjazdów na lodowce w maju jest z pewnością niewielka liczba szlaków zjazdowych oferowanych turystom, ale jadąc w tym terminie na narty naprawdę nie mamy na co narzekać! Tutejszy Pitztaler Gletscher połączony z trasami w okolicach jeziora Rifflsee tworzy skiarenę z ponad 40-toma kilometrami tras narciarskich, na które wciągnie nas 7 wyciągów. Trasy są w większości czerwone, raczej trudne, ale bardzo zadbane. W okolicach południa Austriacy ratrakują najbardziej popularne odcinki dla zachowania najlepszej jakości zjazdów.  Aby dotrzeć na sam szczyt lodowca na początku musimy pokonać 4 kilometrowy odcinek "tunelowy" szybką kolejką-pociągiem Pitzexpress (początek w Mittleberg), a następnie przesiąść się na gondolę Panoramabahn (nazwa nie jest przypadkowa, widoki są znakomite!). Co ważne – z racji wysokości i braku drzew, na Pitztalu potrafi naprawdę mocno wiać. Przez to, po pierwsze nie czujemy jak pali nas słońce (pamiętajmy o filtrach!), a po drugie – czasami niestety Austriacy zamykają wyciągi i dla bezpieczeństwa turystów robią nam przymusowy dzień wolny... na szczęście można go wykorzystać w okolicznych termach Aqua Dome....


Aqua Dome Therme & Spa 
(fot. oetztal.at)
Miejsce zdecydowanie warte odwiedzenia! Nas nieco zmusiło do tego zamknięcie stoków lodowca na cały dzień, ale naprawdę nie żałujemy tej wizyty. Już sama konstrukcja budowlana, z kosmicznymi betonowymi talerzami-basenami, parującymi na zimnie od gorącej wody robi wrażenie. A wypoczynek w solankowych i siarkowych otwartych basenach termalnych, otoczonych ośnieżonymi łańcuchaimi górskimi, z temperaturą wody w okolicach 35 °C zdecydowanie zregenerowało nasze mięśnie. Doczytując później o dobroczynnych właściwościach samej tutejszej wody (na oficjalnej stronie Term), można dołożyć sobie merytorycznych argumentów do wydania 29 euro za całodniowy bilet wstępu: "woda lecznicza w ötztalskim Längenfeld wypływa na powierzchnię z głębokości 1 865 metrów, przy temperaturze 40°C. Zgodnie z analizą chemiczną zawartości siarki dwuwartościowej, woda ta jest ustawowo uznanym źródłem leczniczym. Wytryskuje z prędkością 3 – 4 litrów na sekundę, ciepła i czysta, przez liczący 100 metrów długości system rur, bezpośrednio do term" – wspaniale!:) Dla amatorów większych emocji niż tylko wylegiwanie się w basenach termalnych czy jacuzzi, Aqua Dome oferuje również 90 metrową zjeżdżalnię oraz rwącą rzekę!

Noclegi

Miejscowości noclegowe w okolicy lodowca Pitztal to St Leonard, Wenns, Arzl im Piztal i Tieflehn. My mieszkaliśmy w tej pierwszej, w holelu Möderle*** i... polecamy! Bardzo przyzwoite, czyste, trzygwiazdkowe noclegi ze smacznymi austriackimi śniadaniami i obiadokolacjami. Pokoje o typowej hotelowej wielkości. Tuż po 7:30 czekały na nas stoły zastawione świeżym pieczywem wraz z lokalnymi wędlinami, serami, świeżą jajecznicą i dobrą kawą – wszystko czego potrzebuje narciarz na początek sportowego dnia! Natomiast po powrocie i krótkim odpoczynku, od 17:30 hotel przygotowywał obiadokolację: na początek bufet szwedzki z sałatkami i wędlinami oraz zupą, następnie ciepłe danie główne a na koniec deser. Napoje do kolacji były dodatkowo płatne. Z hotelu codziennie około 25 minut podjeżdżaliśmy busem pod kolejkę Pitzexpress. 

Knajpy na stoku
fot. tirol.at
Wyróżnimy dwie – jedna zlokalizowana tuż po wyjściu z GletscherExpress nazywana przez nas roboczo "zółtą rotundą" zazwyczaj wieńczyła nasz dzień zjazdów przyjemnym radlerem przy dźwiękach klubowej muzyki:) Kolejną jest Café 3 440 – czyli najwyższa kawiarnia w Austrii, zlokalizowana na samym szczycie lodowca (Wildspitze), z niesamowitym widokiem na panoramę autriackich Alp. Dla samego widoku naprawdę warto wydać tutaj kieszonkowe euro na gorącą czekoladę i doskonały kawałek ciasta!
Podsumowując, Pitztal jest świetnym miejscem wypadowym na wiosenno-letni, krótki narciarski urlop. Tydzień tutaj, biorąc pod uwagę jedynie czterdzieści kilometrów tras może być nudnawy...chyba że wykorzystamy szereg atrakcji pozanarciarskich, z wiosennymi spacerami w dolinie i termami Aqua Dome na czele!
_________________________________________________________________________________

Na zakończenie...

...jeśli spodobał Ci się ten wpis, możesz pomóc SkiHoliday rosnąć poprzez udostępnienie go znajomym na FB, czy G+ :-)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza