poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Między stokami L2A, czyli knajpy, après-ski i noclegi w Les Deux Alpes

W zeszłym tygodniu opublikowaliśmy obszerny materiał o trasach kurortu Les Deux Alpes, jego plusach i minusach pod kątem uprawiania tu narciarstwa/snowboardu. Ale przecież podróże narciarskie to nie tylko same zjazdy! Każdy (no, prawie każdy!) lubi zrelaksować się w dobrej knajpie na stoku, z widokiem na Alpy i pożywną porcją miejscowych specjałów żywieniowych w dłoni:) O tym dzisiaj. Czy w Les Deux Alpes znaleźliśmy godne polecenia miejsca? TAK! Zapraszam na kulinarną podróż po L2A.

Knajpy w słońcu Les2Alpes
Knajp jest tutaj całe mnóstwo. Podczas wyjazdów staramy się każdego dnia odwiedzać nowe knajpy, a w ostatni dzień powrócić do tej, która kulinarnie najbardziej podbiła nasze serca. Tym razem była to restauracja La Rotonde du Diable au Cœur (do której dotarliśmy ostatniego dnia, więc niestety nie było powtórki... ). Usytuowana tuż przy górnej stacji wyciągu Diable, na wysokości 2400 m n.p.m. knajpa łączy w sobie ekskluzywną restaurację (z czerwonym dywanem na wejściu!) oraz snack bar i imprezownię z DJ'em w jednym. Na przerwę wybraliśmy oczywiście snack bar, w którym zjedliśmy naprawdę smaczne zestawy fast-foodowe  każdy po 10 euro: frytki z napojem i kanapką na ciepło lub frytki z napojem i grillowaną panini. Dobre, szybkie dania nieobciążające budżetu.
(fot. lediableaucoeur.com)
W części restauracyjnej, tej do której prowadzi czerwony dywan – dobrej na specjalne okazje – czeka na Was nieziemski widok z okien, iskrzący się kominek, elegancki wystrój i jedzenie z najwyższej półki (specjalnością zakładu jest duszona przez dwanaście godzin regionalna jagnięcina, w sosie tymiankowym z ziemniaczanym gratin w cenie 18,5 euro – brzmi świetnie!).

Kolejną odwiedzoną przez nas knajpką była Le Patachon – przyjemne miejsce położone w naszej ulubionej "strefie" tras Cretes. Bardzo dobre centralne umiejscowienie sprawia, że przy kasie potrafi tu być naprawdę tłoczno. Na pewno jednak znajdziemy gdzieś miejsce siedzące na obszernym tarasie słonecznym z drewnianymi ławami. Jedliśmy tu całkiem smaczne sałatki w cenie 8 euro (tradycyjnie jednak Francuzi sałaty robią warstwowo – na dnie sucha warstwa sałaty, a od góry "frontem do Klienta" pysznią się dodatki: krewetki, pomidorki koktajlowe, kurczak...). Na plus widoki – są przepiękne!
Jeżeli lubimy klimat La Folie Douce z Val Thorens (więcej o tej znanej knajpie tutaj), z pewnością warto odwiedzić Pano Bar. Jedzenie może nie było naszym ulubionym punktem, (dosyć marnie wyglądające sałatki za 6 euro, steki – 12 euro – też jedliśmy dużo lepsze) natomiast atmosfera warta jest grzechu:) Na wysokości 2 600 m n.p.m. posłuchać możemy muzyki na żywo, często z wokalem i tancerkami, jest również strefa VIP dla tych szukających specjalnej oprawy imprez. Wszystko z Alpami w tle, po prostu trzeba tam wpaść pod koniec przynajmniej jednego dnia zjazdów, poluzować narciarskie buty i potańczyć w rytm aktualnych hitów!

Lokalne specjały
Gorąco polecamy po zjazdach, obiadokolacji i szeroko rozumianym posportowym relaksie przejść się do "centrum" miasteczka. Chociażby w poszukiwaniu jedynych w swoim rodzaju lokalnych serów, wędlin, kiełbas, win czy też słodyczy. Nasz korespondent Michał (bohater zeszłotygodniowego wpisu) poleca szczególnie sklep Fromagerie, którą sam nazywa "kopalnią specjałów", wyczuwalnych dzięki ostremu zapachowi nawet przed wejściem wbrew pozorom i nazwie nie sprzedają tu wyłącznie tysiąca rodzajów serów! Oprócz nich znajdziemy tu też cały wachlarz długodojrzewających mięsiw, dla niewegetarian miejsce jak marzenie! Do tego butelka dobrego francuskiego wina, et voila, wspaniała kolacja gotowa! Nie przesadzajmy jednak z ilością – dojrzewające sery i czerwone wina są bardzo ciężkostrawne, a chyba nie chcemy nieprzespanej przez ból brzucha nocy...
Miłośnicy słodkości będą z oferty francuskiego kurortu bardzo zadowoleni. Rozpływające się w ustach maślane croissanty, delikatne flany, créme brûlée, słodkie tarty, ptysie ... Po całym dniu spalania kalorii na stoku zdecydowanie można sobie pozwolić na małe co nieco! Niestety nie znaleźliśmy tutaj naszych ukochanych francuskich makaroników, bo te dostępne w supermarketowych lodówkach nie powinny się nimi nazywać – przestrzegamy Was przed nimi. Jeśli jeszcze próbowaliście makaroników, nie zaczynajcie od tych supermarketowych pakowanych w ładne pudełka - oprócz wyglądu mają mało wspólnego z prawdziwymi francuskimi macarons.


Noclegi

Les Deux Alpes znane jest z bardzo dobrej infrastruktury noclegowej. Trzy lata temu mieszkaliśmy w wyjątkowo obszernym i nowoczesnym apartamencie z pełnym wyposażeniem w rezydencji l'Alba****. Piękny widok na góry, duży balkon, ogromny salon wyposażony w TV plazmowy, obszerny aneks kuchenny, duże sypialnie i nowoczesne centrum rekreacyjne z jacuzzi i saunami. A co najważniejsze rezydencja położona jest na stoku, co umożliwia start na nartach zaraz po wyjściu z hotelu i powrót na nartach pod same drzwi narciarni. To był chyba najlepszy apartament, w jakim mieliśmy przyjemność zatrzymać się podczas urlopu narciarskiego. Polecamy!


(fot. tripadvisor.co.uk)
W tym roku mamy świeżą recenzję z residence La Cime de Lans. Tamtejsze 4-osobowe apartamenty nie należą do największych, są wyposażone trochę gorzej niż apartamenty sieci LVH Vacances (więcej o nich tutaj). Aneks kuchenny jest malutki, płyta grzewcza ma tylko dwa palniki, nie ma elektrycznego czajnika (ani w ogóle żadnego czajnika, wodę trzeba było grzać w garnku, co wiązało się z kilkoma zabawnymi sytuacjami – no bo skąd współlokatorzy mają wiedzieć że gotująca się woda przeznaczona jest na herbatę, a nie np.: na podgrzanie frankfurterek...;) ). Brak też w rezydencji basenu i sauny, Internet dostępny jedynie w recepcji. Cime de Lans jest zlokalizowany praktycznie na samym stoku (80 m do trasy), natomiast najbliższa boulangerie (bagietkownia) oddalona jest aż o 700 m, a na dodatek trasa prowadzi w dół stromymi schodami. Zatem w drodze powrotnej z porannymi, śniadaniowymi zakupami świeżych baguettes czeka nas niezła rozgrzewka ud. Podsumowując – opcja przyzwoita, ekonomiczna, dla niewymagających. W końcu w apartamentach spędzamy tylko wieczory!
Summa summarum – kurort Les Deux Alpes to bardzo przyzwoite miejsce, które zadowoli standardowego narciarskiego turystę (Ci snowboardowi ze względu na snowparki będą jeszcze szczęśliwsi). Ci bardziej doświadczeni wyjadacze stoków mogą być trochę zawiedzeni niewielką różnorodnością tras...mamy jednak nadzieję, że oferta kulinarno-eventowa ośrodka plus wachlarz świetnych apartamentów klasy lux przychylą szalę na korzyść tego ośrodka. 
_________________________________________________________________________________

Na zakończenie...

...jeśli spodobał Ci się ten wpis, możesz pomóc SkiHoliday rosnąć poprzez udostępnienie go znajomym na FB, czy G+ :-)

niedziela, 12 kwietnia 2015

Les Deux Alpes cz.1. Kurort marzeń czy alpejski średniak?

No właśnie. To pytanie zadajemy sobie konfrontując własne wspomnienia z Les2Alpes, ze świeżymi doświadczeniami naszego SkiHoliday'owego korespodenta Michała, który niecały miesiąc temu szusował po trasach tego kurortu. Odczucia mamy mieszane – ten alpejski region teoretycznie ma w sobie wszystko, czego potrzebuje ośrodek zaliczany przez niektóre media do dziesięciu najlepszych w Europie. 225 kilometrów świetnie przygotowanych tras, różnorodne atrakcje dla freeride'owców, dobre knajpy na stoku i pełną gamę après ski, świetne hotele... jednak rzeczywiście wytkniemy temu regionowi kilka sporych minusów. Ale po kolei...

L2A – kurort w sercu Isère

Les Deux Alpes (Les2Alpes, lub L2A) to jeden z najbardziej znanych francuskich kurortów narciarskich położony w regionie Isère, 70 km od Grenòble. Swoją popularność zawdzięcza m.in. długiej historii – po słynnym Chamonix, jest drugim najstarszym alpejskim rejonem, który dopuszczono dla masowej turystyki, a pierwszym, który umożliwił narciarzom zjazdy również w lecie (otwierając najwyższe stoki swojego lodowca, do których w letnich miesiącach dowozi taksówka-ratrak). Swoją nazwę Les2Alpes zawdzięcza położeniu na dwóch górskich halach: Venosc i Mont de Lans. Nad kurortem góruje największy udostępniony dla zimowych turystów lodowiec w Europie – Girose (3 514 m n.p.m.). L2A zapewne szczególnie przypadnie do gustu snowboardzistom – jego gigantyczny snowpark pełen jest skoczni, boksów i torów do boardercrossu. Można również skorzystać z tamtejszej strefy chillout (jest nawet grill!) i pooglądać wyczyny lepszych od siebie freestyle'owców. Warto popatrzeć! 

Trasy Les2Alpes
Ośrodek, jak było wspomniane, leży pomiędzy dwoma halami (franc. deux alpes), a 90% tras pociągniętych jest "korytarzowo" pomiędzy nimi. Nie jest to więc kurort z typowo rozłożonymi trasami, które okalają wzniesienia górskich zbocz. Można wręcz odnieść wrażenie, że cały czas jedzie się po tej samej trasie. Więcej – to chyba jedyny znany nam ośrodek posiadający powyżej 200 km nartostrad, który można dosłownie przejechać "na raz"! I później również na raz wjechać z poziomu 1650 m n.p.m. na 3421 m n.p.m. na lodowiec... kiepsko tu więc z różnorodnością. Dość powiedzieć że tras pt. "Glacier" jest osiem. Nie mają nazw, są po prostu ponumerowane od 1 do 8, a wszystkie odchodzą z jednej "nogi". A że własnie te trasy są jednymi z sensowniejszych, to na wyciągu Glacier spędza się większość narciarskiego dnia. Kolejnym kuriozum są trasy dojazdowe do miasteczka w którym większość turystów ma noclegi. Prowadzą do niego właściwie same czarne trasy, co w przypadku osób początkujących lub po prostu bardzo zmęczonych, może być kłopotliwe. Alternatywą dla nich jest zabójczy zielony tasiemiec Demoiselles, wyjątkowo kręty i nieprzyjemnie wąski, na którym cały czas trzeba skupiać się na prowadzeniu nart/snowboardu, jak i nad tym żeby za zakrętem w kogoś nie wjechać. Na domiar złego wszystkie "dojazdówki" leżą na wysokości 1800 m n.p.m. i późnym popołudniem są w katastrofalnym stanie... Francuzi nie przemyśleli tych kwestii. Uwaga! Ostrzegamy również przed wyciągiem Thuit, jest tak ślamazarny, że tylko stoicy nie będą podirytowani...
W Les2Alpes nie jest jednak aż tak źle:) Po pierwsze widoki – biorąc pod uwagę wysokie położenie ośrodka, praktycznie cały czas zjeżdżamy na odkrytych połaciach terenu, patrząc na monumentalne wierzchołki Alp Delfinackich (fr. Alpes du Dauphiné), z Mount Blanc na  czele. Po drugie – kurort posiada w większości nowoczesne wyciągi i bardzo przyjemne trasy w "regionie" La Fee i Crêtes: szerokie, bardzo bezpieczne, często niebieskie, idealne na szkolenie techniki, a na dodatek można się na nich ładnie rozpędzić. Po trzecie – warunki śniegowe. Powyżej wysokości 2200 m n.p.m. śnieg perfekcyjnie utrzymuje się na stokach, nie tworzą się muldy, nie ma "kaszy" (nawet na przełomie marca/kwietnia). Można zaufać temu ośrodkowi wiosną. Nie załapał się na zestawienie TOP 7 ośrodków na kwiecień, ale zadecydowały o tym inne aspekty:)  Radzimy od rana jeździć na wyeksponowanych w kierunku wschodnim stokach Pied Moutet, po prawej stronie kurortu. Wschodzące słońce idealnie rozpoczyna z nami swoją wędrówkę, więc pierwsze szusy wykonajmy tutaj (tym bardziej, że z reguły nie jest tłumnie). Im bliżej południa tym przemieszczajmy się w stronę wyciągu Glacier. Co ważne – niektóre wyciągi (np. nasz ulubiony Crêtes) czynny był aż do 17:30 (dzięki temu nasz korespondent Michał potrafił przejechać jednego dnia ponad 90 km na nartach, mając jeszcze czas na obowiązkową przerwę regeneracyjną w samo południe!). Na plus zaliczamy również wymagającą czarną trasę Fee 6 oraz wiele udogodnień dla początkujących, np.: tasiemcowa slow-skiing area, biegnąca wzdłuż głównych nartostrad, na której dzieci i początkujący mogą rozwijać swoje umiejętności. Teren ten jest dodatkowo patrolowany przez pistersów dbających o bezpieczeństwo młodych adeptów sportów zimowych. Brawo za pomysł!
Ostatnim, ale na pewno nie najmniej ważnym plusem kurortu jest zaplecze knajpowo-sklepowo-imprezowe. Do Les2Alpes ciągną tłumy młodych ludzi, którzy właśnie tutaj mogą po dniu zjazdów wyszaleć się w "alpejskich imprezowniach". Na samych stokach królują dobre knajpy z wyśmienitym jedzeniem, a w dolinie można, a nawet trzeba, odwiedzić lokalne fromagerie i pattiserie w poszukiwaniu niebiańskich smaków francuskich serów, wędlin czy słodkości. O tej niewątpliwie wspaniałej stronie Les Deux Alpes napiszemy za tydzień!

Podsumowując, pytanie z tytułu tego wpisu pozostawiamy na dzień dzisiejszy nadal nierozstrzygnięte, być może analiza kulinarno-hotelowa przeważy szalę na którąś stronę. To okaże się za tydzień... A może macie swoje zdanie w tym temacie?
_________________________________________________________________________________

Na zakończenie...

...jeśli spodobał Ci się ten wpis, możesz pomóc SkiHoliday rosnąć poprzez udostępnienie go znajomym na FB, czy G+ :-)

sobota, 4 kwietnia 2015

TOP 7 ośrodków na wiosenne narty w kwietniu

Wielkanoc nadeszła, na zewnątrz słonecznie i ciepło, ale z pewnością znalazłoby się wiele osób, które właśnie teraz zamieniłyby ten malowniczy krajobraz za oknem i krótkie rękawy na zaśnieżone górskie stoki i grubsze kurtki! My uwielbiamy wypady narciarskie w tym okresie dłuższe dni, dzięki którym po nartach, około 17:00 nadal można wygrzewać się na słonecznych tarasach, opalone "na gogle " twarze, zero problemów z marznącymi kończynami, po prostu idealnie! Tylko ten topniejący pod koniec dnia śnieg, który zamienia się w kaszę... warto naprawdę dobrze przemyśleć destynację kwietniowych wyjazdów, żeby nie trafić na nisko położony kurort, w którym po godzinie 12:00 nie będzie po czym jeździć... zastanawiacie się gdzie jechać? Pomożemy! Poniżej nasz TOP 7 wiosennych kurortów narciarskich, w którym gwarantujemy śnieg i dobre warunki zjazdowe do późnych godzin popołudniowych.
1. Tignes, Francja

Tignes ze swoimi stokami położonymi na wysokości od 1550 m do 3450 m n.p.m. to jeden z najpewniejszych pod względem warunków narciarskich resort w Alpach. Możecie oczekiwać dobrze utrzymanego śniegu, nawet na trasach ciągnących się w dół doliny, aż do samego miasteczka. Poza tym, cały region Espace Killy jest ogromny i otwarty aż do maja. Na koniec  nad całością góruje lodowiec Grande Motte, po którym możecie jeździć okrągły rok!

PLUSY w pigułce • rejon Espace Killy z dwoma lodowcami i 300 km tras • fantastyczne après ski • Wysokie położenie

2. Saas Fee, Szwajcaria

Ta urocza, całkowicie wolna od samochodów narciarska wioska, otoczona jest prawie samymi czterotysięcznikami. Często określana jako "najpiękniejszy kurort narciarski Europy" ma oprócz urody jeszcze inne plusy – większość tras usytuowana jest powyżej 2500 m n.p.m. i co więcej, ma północną ekspozycję. Na kwiecień idealnie  do tego lodowiec otwarty prawie cały rok. Polecamy!

PLUSY w pigułce • kurort typu "car free" •  północna ekspozycja stoków  • lodowiec

3. Obergurgl, Austria

Generalnie rzecz biorąc, Austria nie przychodzi na myśl jako pierwsze miejsce na wiosenny wypad narciarski – większość z jej ośrodków położonych jest dosyć nisko. Jednak są wyjątki, o których warto tutaj wspomnieć. Pierwszy z nich to kurort Obergurgl  czyli najwyżej położona austriacka stacja. Położona jest w dolinie Ötz, a okalające ją trasy wyznaczone są na wysokościach pomiędzy 1795 m a 2080 m n.p.m. Razem z siostrzanym kurortem Hochgurgl, połączonym gondolą, tworzą bardzo przyjemny ośrodek z długim sezonem zjazdowym.

PLUSY w pigułce • Długi sezon • urocze, eleganckie miasteczko • Ski in / ski out

4. Cervinia, Włochy

Stoki na wysokości dochodzącej do 3480 m n.p.m. czynią tę położoną w Dolinie Aosty miejscowość jedną z najwyższych w Europie. Pomimo głównie południowo-zachodniej ekspozycji stoków i sporego nasłonecznienia, możecie liczyć na doskonałe warunki narciarskie aż do końca kwietniowego sezonu. Warto podkreślić świetne przygotowanie stoków, dbanie o dobre naśnieżanie oraz niecodzienną możliwość szusowania podczas jednego dnia w dwóch krajach! Jak? Cervinia połączona jest ze szwajcarskim Zermattem, dzięki czemu możemy korzystać z uroków lodowca poniżej majestatycznego szczytu Matterhorn (4478 m n.p.m.)! 

PLUSY w pigułce  • Doskonały ośrodek dla początkujących • 2 kraje w jeden dzień • majestatyczny Matterhorn w tle

5. Val Thorens, Francja


Najwyżej położony ośrodek w Europie. To chyba najlepszy argument na uwiarygodnienie słów o gwarancji śniegu aż do późnego kwietnia. Kurort, szeroko opisywany przez nas TUTAJ, posiada tyle tras, że nawet jeżeli Francuzi zamkną 70% z nich, to i tak zostaje nam aż 180 kilometrów szusowania... Plus niezwykłe widoki na francuskie, włoskie i szwajcarskie Alpy oraz fantastyczne knajpy na apres ski i eventy zaplanowane w kalendarzu aż do końca kwietnia.

PLUSY w pigułce • Najwyżej położony europejski kurort SKI • największy ośrodek z 600 km tras • Zagłębie wspaniałych knajp z lokalną kuchnią

6. Zermatt, Szwajcaria

Było o Cervinii, więc musi być o Zermacie! Ośrodki są połączone, tyle że ten szwajcarski kurort jest kultowy, co w połączeniu z położeniem w Szwajcarii czyni go sporo droższym od włoskiej siostry. Warunki w kwietniu są tu doskonałe, stoki utrzymane na najwyższym poziomie do późnych godzin popołudniowych, pewnie dlatego że 85% z nich położonych jest powyżej 2000 m n.p.m., a ich ekspozycja jest głównie północna (nie polecamy więc jechać tam zmarzlakom w styczniu!). Możemy też mnożyć plusy après ski (świetne knajpy, eventy kulturalne itp.), ale je opiszemy kiedy indziej. Uwaga! Czasami Szwajcarzy chcąc zatrzymać turystów po swojej stronie, "zapominają" uaktualnić informację o otwartych stokach w Cervinii, warto więc zweryfikować tego typu informację w różnych źródłach:)

PLUSY w pigułce • wysoko położone stoki • fantastyczne, panoramiczne widoki • piękny, uroczy ośrodek zabudowany szwajcarskimi chatkami

7. Pitztal, Austria


Najwyżej położony austriacki lodowiec, oferujący szusowanie aż do wysokości najwyższego szczytu w Tyrolu  Wildspitze 3774 m n.p.m. Jego 41 kilometrów szerokich i świetnie przygotowanycjh tras wystarczy na kilkudniowy przyjemny wypad, nawet majówkowy (ośrodek gwarantuje śnieg w kurorcie aż do końca maja). U stóp lodowca jeżdżą darmowe skibussy, a dzieci do lat 10 mają darmowy karnet. 

PLUSY w pigułce • najwyższy lodowiec Austrii • dobre warunki nawet w maju • szerokie, świetnie przygotowane trasy



Korzystając z okazji, wszystkim narciarzom, snowboardzistom i nie tylko życzymy Wesołych Świąt Wielkanocnych:)

_________________________________________________________________________________

Na zakończenie...

...jeśli spodobał Ci się ten wpis, możesz pomóc SkiHoliday rosnąć poprzez udostępnienie go znajomym na FB, czy G+ :-)